![]() Wszystkie teksty |
SłużbaNazywam się Piotr Koj, mam 52 lata, w 1989 roku miałem 27.Miałem w życiu możność żyć w zupełnie różnych epokach. Przed 1989 rokiem skończyłem historię, a że mam powołanie do nauczania, poszedłem do szkoły. Niestety, z racji zaangażowania w harcerstwo dostałem zakaz wykonywania zawodu. Do służby wojskowej zostałem karnie wysłany bardzo daleko od domu, mimo że miałem pierwsze dziecko. Z roku 1989 pamiętam harcerskie zaangażowanie w przygotowaniu do pierwszych, częściowo wolnych wyborów. I radość - że można wreszcie odrzucić podwójną moralność i założyć własną organizację. Tworzyłem Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej na Górnym Śląsku. Harcerstwo wychowuje przede wszystkim do służby. Myślę, że służba mieszkańcom miasta też jest elementem służby bliźniemu. Tak traktowałem i traktuję moją działalność publiczną. Zostałem prezydentem Bytomia. To było ciekawe i dobre doświadczenie, pomimo że nie zakończyło się dla mnie chwalebnie - jestem jednym z nielicznych prezydentów w Polsce, który został odwołany w drodze referendum. Wolność to dla mnie odpowiedzialność - bez odpowiedzialności nie ma wolności. To słowo ma dla mnie duże znaczenie. Myślę, że w wielu naszych działaniach często tej odpowiedzialności brakuje. |