![]() Wszystkie teksty |
UskrzydlenieNazywam się Michał Matraj, mam 33 lata, w 1989 miałem 8.Pracuję we Wrocławiu w pogotowiu ratunkowym. Ratownikiem medycznym zostałem przez przypadek. Do Afganistanu pojechałem 2007 roku, bo chciałem spróbować swoich sił na misji. W sumie spędziłem tam osiem zmian, cztery lata. Wróciłem w roku 2013. Pamiętam lata dziewięćdziesiąte. W domu było nas pięcioro rodzeństwa. Tata ciężko pracował, mama pielęgniarka była bezrobotna. Tata musiał stanąć na wysokości zadania i wykarmić rodzinę: jeździł dużym fiatem do Austrii i wywoził papierosy z Polski. Jak wracał, wszyscy czekaliśmy na niego. Zawsze coś przywiózł: pomarańczę, banana, puszkę fanty. Afgańczycy nigdy wolności nie zaznali i długo jej nie zaznają. Żyją pod rządami talibów, nie mają prawa do niczego. Nie mają prawa do wolności myśli, przekonania, religii, do życia z własnymi upodobaniami. Po pracy w Afganistanie zacząłem doceniać podstawowe dobra: bieżącą wodę w domu, ubikację, fakt, że mogę iść do kina, swobodnie chodzić po ulicy. Tam ludzie tego nie mają. Żyjemy w czasach, kiedy nie zastanawiamy się, czym jest wolność - bo jesteśmy wolni. Dla mnie wolność jest czymś najcenniejszym: wolność myśli, słowa, przekonania, religii, wyznania. Bez wolności nie wyobrażam sobie życia. Wolność uskrzydla. |