![]() Wszystkie teksty |
WybórNazywam się Małgorzata Tekiel (tu i ówdzie jestem Teklą), mam 42 lata, w 1989 roku miałam 17.Rozwieszałam ulotki narysowane kredkami świecowymi: "Solidność jest, była, będzie". To było wtedy, przed 1989. Z roku 1989 pamiętam taką sytuację - do moich Ząbkowic Śląskich przyjechała wielka scena i ludzie "Solidarności", żeby cieszyć się z mieszkańcami z odzyskanej wolności. Pamiętam niesamowitą energię lat dziewięćdziesiątych, jestem beneficjentką tego czasu: grałam na basie - dawaliśmy mnóstwo koncertów, powstawało dużo dobrej muzyki. A później… Ludzie przestali się interesować dobrą muzyką, a wartościowi muzycy stracili szansę, by często występować. Zniszczyły to stacje radiowe i telewizyjne, które zaczęły schlebiać najniższym gustom. Oduczono też ludzi płacenia za kulturę. Gdzieś tak w połowie lat dziewięćdziesiątych zauważyłam, że trudno mi będzie się utrzymać z grania. Teraz robię muzykę do spektakli teatralnych, wydaję płyty. Nie jestem osobą do wynajęcia. Muszę się zgadzać z przekazem projektu, w którym mam brać udział. Ale to mało. Sprzedaję więc wzmacniacze do sklepów. Wolność to dla mnie przede wszystkim wolność wyboru. I przyzwoitość, bo trzeba szanować godność ludzką i wybory innych. |